RSS

fioletowe kreski na nogach

Smutny spokój wierszem pisany...


Temat: Żylaki - operacja i co potem?
Ja miałam znieczulenie całej nogi-tylko-ukłucie w pachwinę i nóżka odpłynęła-nie
mogłam na niej stawać przez około4-5 godzin po zabiegu. Blizny jeszcze roku nie
mają-ale wyglądają spoko-żadnych przerostów-ten w kostce jest fioletową
kreską(wiem,że zblednie), a w pachwinie prawie go już nie widać.
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,216,80009968,80009968,Zylaki_operacja_i_co_potem_.html



Temat: Test ciążowy - wynik po kilku godzinach?
Test ciążowy - wynik po kilku godzinach?
Witajcie...
Dziwna sprawa.
Złamałam sobie nogę w związku z czym przepisano mi tabletki, których
absolutnie nie można brać podczas ciąży. Dla świętego spokoju (o zgrozo!)
wykonałam test ciążowy, zamiast odczekać pięć minut odczekałam tylko minutę.
Wynik negatywny.
Wiem, wiem - mój błąd, że nie doczekałam tych 5 minut.
Ponieważ byłam akurat u rodziców - nie chciałam wywalać testów do kosza, by
mama nie zaczęła zadawać dziwnych pytań (już dawno jestem dorosła ale nielubię
wypytywania o takie sprawy). Zapakowałam pudełko do torby z zamiarem
wyrzucenia go po kilku godzinach.
Jednak przed wyrzuceniem zajrzałam do testu (płytkowy) a tam... w miejscu
gdzie jest wynik ciąży - gruba na 1,5 mm kreska barwy jasny fiolet...

W związku z czym mam pytanie:
Czy wynik pozytywny może być błędny? Trochę gryzie mi się to z logiką, bo
przecież test jest wrażliwy na hormon ciażowy, który przecież nie występuje
bez ciąży? Czy się mylę?

Mój problem polega na tym, że w chwili aktualnej nie mogę wybrać się do
przychodni by zrobić test, bo mam nogę w gipsie, mieszkam na 4tym piętrze a do
przychodni mam kawałek...
Chcę po prostu wiedzieć jakie są szanse na to, że wynik testu jest fałszywy?
Tak - czytałam ulotkę o tym by nie przekraczać czasu (środki ostrożności, tego
typu informacje są wszędzi) ale jak pisałam wcześniej - różowa kreska bez
śladowej ilości hormonu nie jest chyba możliwa?
Niech mnie ktoś fachowy lub po "przejściach", proszę, oświeci...
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,216,33749768,33749768,Test_ciazowy_wynik_po_kilku_godzinach_.html


Temat: Fioletowe kreski na nogach...(?)
Fioletowe kreski na nogach...(?)
Moze Wy mi pomozecie. Pierwsza ciaza, 40 tc, za klika dni termin porodu,
przytylam 13 kg (niewiele), jestem szczupla, brzuszek sliczny, smarowany
oliwka, bez skazy, a tu nagle pojawiaja mi sie jakies lekko fioletowe kreski
na... nogach.. dokladniej: na łydkach i u góry ud.. Bardzo widoczne one nie
sa, ale boje sie, ze to dopiero poczatek zmian...
co to?
rozstepy?
popekane naczynka?

i jak z tym walczyc (juz pewnie po porodzie)

Bede wdzieczna za sugestie :))))

PS. Wielka elegantką ani modelka nie jestem i te kreski na udach by mnie nie
zmartwily, ale łydki - to kurcze widoczne miejsce...

Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,43618,65080783,65080783,Fioletowe_kreski_na_nogach_.html


Temat: październik 2001
Witajcie.
Mam w domu książkę A.Eisenberg „Drugi i trzeci rok życia dziecka” , są tam
podane normy rozwojowe do każdego miesiąca. Co jakiś czas sprawdzam, czy jest
wszystko w porządku, tak dla świętego spokoju.
Wygląda to tak:

W trzydziestym miesiącu życia dziecko powinno umieć:
 Identyfikować jeden obrazek, nazywając go (Łukasiu umie identyfikować
b. dużo obrazków),
 Włożyć jakąś część garderoby (umie – czapkę),
 Podskoczyć (potrafi),
 Nazwać 6 części ciała (umie prawie wszystkie części ciała),
 Identyfikować 4 obrazki przez wskazanie (jw.).

Przed końcem 30 mies. Twoje dziecko prawdopodobnie będzie umiało:
 Rozpoznawać 4 obrazki nazywając je (jw.).

Przed końcem 30 mies. Twoje dziecko być może będzie umiało:
 Narysować pionową kreskę, naśladując czyjeś ruchy (Łukasiu umie,
potrafi też drabinę, koło, literkę T i L, wypełnić kontur twarzy – nosem,
oczami itd.),
 Stać na jednej nodze przez sekundę (umie),
 Rozpoznać kolegę z imienia (potrafi, również wiele osób z dalszej
rodziny i znajomych),

Przed końcem 30 mies. Twoje dziecko może nawet umieć:
 Stać na jednej nodze przez 2 sekundy (raczej nie),
 Rozpoznać 1 kolor (rozpoznaje większość kolorów, łącznie np. z
fioletowym, pomarańczowym, odróżnia tez np. jasno żółty od ciemno żółtego),
 Opisać użycie 2 przedmiotów (potrafi, specjalnie sprawdzałam),
 Używać 2 przedmiotów (potrafi np. telefonu, pilota od kolejki),
 Skakać na rozstawionych nóżkach (umie).

Cieszę się, że ten test wypadł tak dobrze, gdyż mieliśmy ciężki poród i w
pierwszym roku życia Łukasza zdarzało się, ze mieliśmy trzymiesięczne
opóźnienia w tym, co dziecko powinno umieć.
Pozdrawiam I.


Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,573,5092563,5092563,pazdziernik_2001.html


Temat: kwestia czasu
Czako/M.K.
---------------------------
[nic nie rozumiem wysłałam repost z pracy
a tu, na domowym phpie, w ogóle go nie widzę??!!
never mind]

*****************************************************
Twoja "kwestia czasu"

w szpitalnej poczekalni
na niebieskim krześle
czekała pokornie na swoją klejkę
szczelnie opatulona podeszłym już wiekiem
jakby szalikiem zrobionym na drutach
(uplotła go sama czy ktoś plótł go za nią ?)
z włuczki minionego czasu

los zwykł ją sadzać w tysiącu kolejek
więc stała na mrozie, przemakała deszczem
chowając szyję w wysokim kołnieżu
i w mrocznych korytarzach
liczyła godziny
potupując nogą
dla zabicia czasu

pokornie czekała tak jak jej kazano
widać miała na co
(lecz czy było warto ?)
i tylko skórę z dnia na dzień znaczyły
coraz dłuższe zmarszczki
niczym kreski ryte na więziennym murze
odmierzające upływ czasu

wtem suchy kaszel
uprzejmie jej przypomniał
(a może to anioł szepnął jej do ucha?)
że w najdłuższej kolejce
jest niemal pod drzwiami
kto wie, może zaraz wybrzmi jej numerek
zapuka i usłyszy dwa najsłodsze słowa

"proszę wejść !"

na tą myśl spokojny uśmiech przemknął po jej twarzy
potrzeba jedynie trochę cierpliwości
wszak być albo nie być
to tylko kwestia czasu

***************************************************
(moje) drzwi katedry nie były uchylone*

czekała
czekała oparta o żółknącą ścianę korytarza, drobniejsza
niż zwykle, zgarbiona troską o samą siebie.
na powitanie pocałowałam jej policzek, nie pachniał śmiercią
był gładki i ciepły, zaskoczył mnie.

przynależne łóżko
przynależne łóżko stało w sali numer 1 było równo, koszarowo
zasłane i białe (jak pigułki na szafce obok). powoli, starannie
usiadła na nim, nogi zwieszając bezwładnie
(trupie poza czasem dyndanie)
zaczęła opowiadać - zawsze lubiła mówić, a ja
a ja nie słuchałam, byłam patrzeniem

kruchą twarz
kruchą twarz okalały szare pasemka włosów
opanowanym bezbarwnym ruchem odgarniała z czoła
niesforne strączki

oczy nie były

oczy nie były jak niegdyś zielone, zmatowiały,
pokornym spojrzeniem ogarniała Świat co słowo

najbardziej żywe
najbardziej żywe w obrazie - usta,
drgające - otwierały się szeptem lub głosem niespiesznym
niczym dwa poziome chruściki wrzosu
(nigdy wcześniej nie spotkałam takiego fioletu),

a ręce
a ręce trzymała niemo splecione, białe, bez darów
resztki kobiecości ukrywając w wąskich nadgarstkach
(zabraniam jej umierania).

siedziałyśmy
siedziałyśmy naprzeciw siebie dzieląc czas bardzo czule
bardzo troskliwie, a korytarzem przechadzała się śmierć
nie dotycząc nas jeszcze, ale starość babci, jej starość
fizycznie mnie uwierała

*reportaż elegijny, w którym tytuł stanowi oddzielną całość

************************************

Anna pa,pa


Źródło: topranking.pl/1516/kwestia,czasu.php